List do cioci Krysi.

Kochana ciociu Krysiu!

U mnie wszystko w porządku. Ale wciąż mam wiele ważnych pytań, na które nikt nie chce mi odpowiedzieć. Więc musiałem dowiedzieć się tego sam.
Na przykład wiem, dlaczego niebo jest niebieskie. Dawno, dawno temu na Ziemi żyły olbrzymy. Jeden z nich bardzo się nudził i postanowił coś pomalować. Ale miał tylko niebieską farbę. Kacper mówi, że to niemożliwe, bo teraz nikt nie umie tego zrobić. Ale przecież dziś ludzie nie umieją budować piramid, a jakoś stoją. Ale nie kłócę się z nim. To mój jedyny przyjaciel. Miałem wielu kolegów, ale wyprowadzili się i nie odwiedzają mnie. Mój prawdziwy kumpel pytał rodziców, czy też się wyniesie. Powiedzieli mu, że nie i to będzie jego dom na zawsze. Ale jest jeszcze jedna sprawa. Dlaczego ludzie są źli? Pytałem wielu osób, ale każdy mówi co innego. A ja wiem, jak było naprawdę. Kiedyś na naszą planetę przylecieli kosmici. Zarazili jednego człowieka okropnym wirusem i dlatego był dla wszystkich niemiły. A jak źle traktował innych, to ich zarażał i robili tak samo. I teraz każdy ma tego wirusa. Ale to jest tak, jak z grypą. Dwie osoby będą siedzieć w zimę przy otwartym oknie. Potem jedna będzie chorować tydzień, a druga dostanie tylko lekkiego kataru. To zależy od odporności. I dlatego jedni ludzie są bardziej źli, a inni mniej.
Niestety na niektóre pytania nie umiem odpowiedzieć sam. Na przykład, dlaczego ludzie chorują? Spytałem pani Jadzi. Ona zawsze chodzi w białych ubraniach: spódnicy, bluzce i butach. Ale nie porozmawiała ze mną, bo miała dużo pracy. Potem zaczepiłem panią Alę. Ona bardzo lubi sprzątać. Nie wiem, co w tym fajnego, ale zawsze widzę ją jak trzyma mopa, albo wyrzuca śmieci. Ona powiedziała, że nie wie i żebym spytał pana Adama. On jest najmądrzejszy. Codziennie chodzi z dziwnymi słuchawkami w uszach. Nie są podłączone do telefonu, tylko do czegoś okrągłego. Może to stary model MP3? Moi rodzice często z nim rozmawiają, ale chyba nie jest dla nich zbyt miły, bo potem zawsze są smutni. Pan Adam powiedział, że ludzie chorują przez wirusy i bakterie, ale teraz nie ma czasu. Obiecał, że jutro dokładnie mi wytłumaczy. Ostatnio wszyscy są dla mnie bardzo mili. Nawet jak zrobię coś złego, to nikt na mnie nie krzyczy. Dziwne.
Bardzo dawno mnie nie odwiedziłaś, ciociu. Wiem, że mój dom nie jest taki fajny jak twój, ale u mnie jest dużo łóżek, więc możesz przyjechać na dłużej. Nie jest tak źle, ale ściany można by przemalować. Wszystkie są białe. Jak dorosnę, to będę miał kolorowe. Mam jeszcze jedno pytanie, ale mogę je zadać tylko tobie. Wczoraj założyłem się z Kacprem, że przejdę przez takie wielkie drzwi, przez które nigdy nie przechodziłem i przeczytam, co tam jest napisane. I wygrałem. Nie stchórzyłem. Ale, ciociu, co to znaczy „onkologia”?
Twój ulubiony siostrzeniec, Staś

Niki

Zwyciężę

Nie poddam się
Choć nieraz wiatr wieje w oczy
Choć życie biegnie pod górę
Dam radę

Nie poddam się
Choć kręte ścieżki przede mną
Choć ciemność spowija mój świat
Dam radę

Nie poddam się
Idę do przodu
Wygram szczęście
Odkryję siebie
Osiągnę cel

Niki

Julia

Znamy wszystkie swoje sekrety,

Mimo iż nic o sobie nie wiemy.

Nie było nam dane spocząć przy sobie,

Lecz jakimś cudem razem.

Na zawsze ze sobą, na zawsze złączeni

Bez końca w miłości i nadziei.

Płaszcz chmur oplata groby pokoju

Pozostawione na pastwę czasu,

Acz podniesione myślą o życiu,

Tym że my razem nie powstrzymani.

Kiksi